czwartek, 28 lutego 2013

Tęczowa róża 'Rainbow Rose'

foto: holidays.thefuntimesguide.com

Temat farbowanych sztucznie kwiatów jakoś nie może się ode mnie odczepić. To wszystko dlatego, że ciągle denerwuje mnie sposób w jaki sprzedawcy potrafią oszukiwać swoich klientów. W porządku - chyba nikt nie wierzy, że niebieskie falenopsisy ‘Royal Blue’ mogła stworzyć natura bo ich sztuczność aż bije po oczach, ale przynajmniej jest to jasno napisane na sklepowej etykietce i producenci uczciwie się do tego przyznają. Również niebieskie róże powstają w wyniku zabiegów hodowlanych, nawet jeśli przy użyciu modyfikacji genetycznych...


Zbliża się wiosna, dlatego ostatnio często zaglądam na allegro.pl w poszukiwaniu nowych, ciekawych odmian roślin. Ostatnio natknąłem się na coś tak absurdalnego, że nie mogłem w to uwierzyć. Wśród ofert niektórych sprzedawców pojawiły się nasiona tęczowych róż odmiany ‘Rainbow Rose’.
Jeśli zapragnęlibyście zakupić takie nasiona i wyhodować swoje własne tęczowe róże, jest kilka rzeczy które powinniście wiedzieć:
1. Tradycyjnie nowe odmiany róż powstają poprzez krzyżowanie odmian i gatunków już istniejących, polegające na zapylaniu kwiatów jednej odmiany drugą. Następnie nasiona zbiera się, wysiewa i obserwuje co z nich wyrośnie (nie uwzględniam tutaj manipulacji genetycznych). To, czy otrzymamy nową piękną odmianę pozostaje zagadką do czasu kwitnienia i nie sposób przewidzieć co wyrośnie z którego nasiona. Jeśli odmiana będzie nowa, atrakcyjna i niepowtarzalna pewnie wkrótce zostanie rozmnożona i trafi na rynek a później wprost do naszych ogrodów. Jej namnażanie będzie się odbywać TYLKO wegetatywnie, to znaczy przez sadzonki. Zatem jeśli ktoś próbuje sprzedać NASIONA nowej odmiany róży to możecie być pewni, że nabija Was w butelkę, a sobie sakiewkę.
2. Wystarczy choćby pobieżnie przejrzeć doniesienia w sieci aby łatwo przekonać się, że tęczowe róże zostały stworzone przez holendra Petera Van de Werkena, właściciela firmy florystycznej z południowej Holandii. Kwiaty te są farbowane prawdopodobnie poprzez nastrzykiwanie rozwijających się pąków różnymi barwnikami w kilku miejscach, tak aby każdy płatek przybrał inna barwę. Możliwe także, że koniec łodygi ściętej róży jest rozszczepiany na kilka części, a następnie każda zanurzona w innym barwniku. W ten sposób sami możemy łatwo zafarbować białego goździka, który jest wyjątkowo podatny na takie traktowanie. Róże do tej pory słabo przewodziły barwniki i uzyskiwane kolory były bardzo blade, możliwe zatem że w pracowni Van de Werkena znaleziono odpowiedni zestaw barwników i odpowiednią odmianę róży (prawdopodobnie odmianę ‘Venezuela’ z grupy róż herbacianych), która zechciała współpracować. Jak jest naprawdę? Jak każda tajemnica handlowa także i ta jest pilnie strzeżona, zatem pewnie nigdy się nie dowiemy. Za pierwszym sposobem uzyskiwania barwionych kwiatów przemawia jednak informacja, że być może już wkrótce będzie można kupić tęczowe róże w doniczce. Cóż, podobna sztuczka ze storczykami się udała.
3. Mam wrażenie, że spora część doniesień o tej „odmianie” pisanych jest zupełnie bezrefleksyjnie, podobnie jak i opisy we wspomnianych aukcjach. Tutaj Express Ilustrowany  najpierw stwierdza: „Pomysłowy ogrodnik wszczepił ponoć kilka barwników w różne miejsca na szypułce kwiatu, roślina zaabsorbowała chemikalia i sama rozdzieliła je tak, że każdy płatek pobrał inny kolor barwnika”, by następnie bez pardonu przytoczyć sposób wyhodowania tęczowej róży z nasion. Postanowiłem zapytać sprzedających te fantastyczne nasiona allegrowiczów, czy faktycznie wierzą w to, co sprzedają:

Ja: „Jestem zainteresowany zakupem nasion Tęczowej Róży (Rainbow Rose). Znalazłem jednak informacje, że taką odmianę róży uzyskuje się poprzez sztuczne barwienie płatków. Jakiego koloru będą kwiaty roślin wyrosłych z oferowanych przez Pana/Panią nasion?

Odpowiedzi które do tej pory otrzymałem, mówią same za siebie:

Sprzedający 1: „Producent zapewnił mnie, że z nasion wyrosną róże tęczowe. Oczywiście takie róże można również uzyskać poprzez barwienie, jest to szybszy sposób. Tutaj uzyskujemy je z nasion - proces jest dłuższy.”

Sprzedający 2: „Oferowane przeze mnie nasiona zakupuję w renomowanym sklepie w Chinach, któremu ufam bo nie raz już w nim kupowałem nasiona i wszystko się zgadzało. Osobiście jeszcze nie wysiewałem tej róży bo dopiero sprowadziłem nasionka które dotarły do mnie w poniedziałek w tym tygodniu. Aby powiedzieć coś więcej muszę sam spróbować i ocenić jak to wygląda z perspektywy czasu. Jak na razie ufam sprzedawcy u którego ja nasionka kupiłem i myślę że inni też powinni zaufać.”


Wiadomo, że każdy chce łatwo zarobić większą sumę. Szkoda tylko, że ci sprzedawcy robią to w tak bezceremonialny, nieuczciwy sposób a ich oferta wciąż przyciąga kupujących. Bądźcie czujni!

Zaglądnijcie także tutaj, po wskazówki jak ufarbować różę na tęczowo. Co ciekawe, tuz obok porad znajduje się... oferta sprzedaży tęczowych nasion. Co za tupet!




23 komentarze:

  1. OLA: Aż dziw, że ludzie to kupują.....

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję, zapragnęłam wyhodować takie róże dla mojej córeczki teraz 5 miesięcznej, znajdując na allegro powyższe aukcje, dziękuję za ostrzeżenie skorzystam

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, przypadkowo natrafiłam na ten blog, pragnąć kupić kilka nasion tęczowej róży. Zastanawia mnie co autor miał na myśli pisząc ten artykuł o różach tęczowych. Czy autor zakupił te nasiona czy wysnuwa swoje własne teorie na ten temat, a może to jest czysta złośliwość w stosunku do osób sprzedających te nasiona na allegro?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma prawo do własnego zdania. Moim zdaniem nie jest możliwe wyhodowanie tęczowej róży z nasion. Sądzę, że każdy kto posiada znajomość biologii rozwoju roślin oraz technik hodowlanych będzie podobnego zdania. Proszę zauważyć, że nie istnieje nawet zdjęcie ukorzenionej tęczowej róży - na wszystkich przedstawione są kwiaty cięte. Nie mam powodu być złośliwym w stosunku do osób oferujących nasiona tęczowych róż, ale uważam że jest to oszustwo. Poza tym sprzedający sami przyznali się, że nie testowali tych nasion.

      Usuń
    2. Botanika to nie moja specjalność ale zdrowy rozum podpowiadał mi to w czym pan Łukasz utwierdził mnie podobnymi spostrzeżeniami. Jeśli dodać do tego wszystkiego, że róże tego typu są nadal drogie, to odpowiedź na pytanie o sposób rozmnażania nasuwa się sama...

      Usuń
  4. A co z GMO? przeciez teraz można genetycznie ulepszać rosliny czy warzywa. Np skąd sie bierze czarna truskawka i czy mozna ją zjeść? to też są jakieś oszustwa według Pana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, modyfikacje genetyczne pozwalają na pewne modyfikacje, do których w warunkach naturalnych lub przy tradycyjnym podejściu do hodowli nigdy by nie doszło. Są jednak pewne granice. Oczywiscie można jeść czarną truskawkę podobnie jak niebieskiego arbuza do woli, ponieważ one po prostu nie istnieją :). Te kilka zdjęć krążących w sieci i powielanych w nieskończoność to oczywisty wynik magii Photoshopa. Nie należy traktować ich na poważnie. Proszę wyobrazić sobie jakie zapanowałoby poruszenie gdyby takie owoce istniały, skoro pomidory o przedłużonej o kilka dni trwałości wciąż wywołują emocje. W UE zgodnie z prawem można uprawiać tylko jedną odmianę kukurydzy i jedną odmianę ziemniaka, które zostały genetycznie zmodyfikowane jednak w wielu państwach, w tym także w Polsce - uprawa nawet tych dwóch odmian jest zakazana.

      Usuń
  5. http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/253736_484950511558668_2109438125_n.jpg
    Ukorzeniona? czy photoshop?! :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo jak dla mnie to w sumie jak najbardziej to drugie, ale wiara czyni cuda i może ci co kupują te nasionka może faktycznie wierzą w ich moc :)

      Usuń
    2. ja tu widzę kwiata z liściami a nie sadzonkę rosnącą w ziemi( ukorzenioną)

      Usuń
    3. Ja tu widzę photoshop nad żółtym płatkiem poświata zieleni...

      Usuń
  6. Nie ma takiej możliwości, żeby rozmnażać róże odmianowe z nasion. Nawet gdyby istniała "tęczowa róża" to potomstwo miało by na pewno dużą zmienność, nie powtarzało by dokładnie cech rośliny matecznej. Z nasion w szkółkach różanych to sieje się tylko podkładki. Ciekawe czy ktoś zawracał by sobie głowę pobieraniem oczek i pracochłonnym szczepieniem, gdyby można było sobie ot tak wysiewać szlachetne odmiany.
    Róże "tęczowe" są sztucznym wytworem z barwnikami, a sprzedaż ich nasion zwykłym naciągactwem. Przykro, że osób dających się nabrać nieuczciwym handlarzom nie brakuje, a nawet są skłonni polemizować z argumentami naukowymi.
    Pozdrowienia dla autora artykułu.
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakupilem nasiona tęczowej róży bezpośrednio z Chin, za 100 nasion zaplaciłem 9 zł. razem z wysyłką, nie jest to aż tak wielki pieniądz a jestem ciekaw co z nich wyrośnie, dzisiaj dotarły do mnie i rozpoczynam wysiew zgodnie z instrukcją, przeglądając wpisy tutaj wiem tylko jedno wszyscy się mądrują a nikt nawet nie próbował, opinię można wystawiać dopiero jak się samemu sprawdziło. Nawet jak nic z tych nasion nie wyrośnie to nie będzie to wielka strata finansowa.Uważam, że warto spróbować
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie uprawa roślin to zawsze wielka frajda, życzę więc dużo radości z podglądania jak kiełkują i rosną wysiane nasiona. Pewnie, ze kwota jest niewielka i warto spróbować chociażby po to, żeby sprawdzić co tak naprawdę z nich wyrośnie (w tym miejscu mam ochotę użyć doskonale znany rym, również biorąc pod uwagę pochodzenie nasion, ale może następnym razem :)) bo że nie tęczowe róże, to pewne. Tak czy inaczej - powodzenia!

      Usuń
  8. Witam,
    Znalazłam na allegro sadzonki róży niebieskiej? Czy to możliwe że taką uzyskam? Czy to znowu jakieś oszustwo i trzeba je farbować specjalnymi barwnikami, żeby uzyskać taki efekt?
    http://allegro.pl/listing/listing.php?string=sadzonka+r%C3%B3%C5%BCa+niebieska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam również,
      o niebieskich różach napisałem osobny post, zapraszam tutaj:
      http://bez-ogrodek-blog.blogspot.com/2012/10/sniac-o-niebieskich-rozach.html
      Przed zamówieniem sadzonek najlepiej zapytać jakiej odmiany są to róże - najbardziej niebieska z nich to 'Applause', jednak ciągle daleko jej kwiatom do prawdziwego błękitu, a już na pewno nie wyglądają one tak jak na zdjęciach w podanych prze Panią aukcjach.
      Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź:) pozdrawiam

      Usuń
  9. Ja takze zakupilem je prosto z Chin.Mam nadzieje ze wyrosna

    OdpowiedzUsuń
  10. ludzie nie kupujcie chinskich nasion,to jedna wielka sciema.ciete farbowane roze to sa,to nie photoshopa sprawka.Peter sam to wymyslil i robi sobie z rozami co chce...

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja mama kupiła kilka lat temu sadzonkę róży . Miała być śliczna niebieska to był hit...... niestety kiedy zakwitła okazało się, że jest brudno różowa :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłem, wysiałem i nic nie wyrosło. Co ciekawe sprzedawca dodał w prezencie, jak sądzę na pocieszenie, jakąś zwykłą roślinkę. Miała większe i jaśniejsze nasiona i te wykiełkowały. Natomiast róże tęczowe, czarne, niebieskie i inne - ani jedna nie wykiełkowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to własnie bywa... problem w tym, że nawet jeśli jakieś różane nasiona wykiełkują, to zanim zakwitną minie co najmniej 2 lata. Do tego czasu albo zapomnimy od kogo je kupiliśmy, albo sprzedawca już dawno zniknie.

      Usuń
  13. mnie roze zbytnio nie interesuja, niemniej rozgladam sie za jakims ladnym rozanym krzaczkiem, malo wymagajacym i odpornym. Dlatego glownie lookam strony z US i Kan. Polecam np. trees-seeds.com ; A ze swej strony polecam kozibród: jasminek22 . blogspot

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...